Pięćdziesiąt Twarzy Grey’a recenzja

Fifty Shades of Grey

Wczoraj 13 lutego odbyła się polska premiera Pięćdziesięciu Twarzy Grey’a, która był wyczekiwana przez miliony ludzi nie tylko w Polsce, ale i na całym świcie. Szum w okół tego filmu narastał z tygodnia na tydzień. Okrzyknięty został najbardziej wyczekiwanym filmem 2015 roku. 

Na wstępie powiem tylko, że nie mam zamiaru spolerować. Nie chcę zdradzać treści filmu tylko raczej dodać pikanterii tak, abyście chcieli jeszcze bardziej wybrać się na Pięćdziesiąt Twarzy Grey’a.

Historie miłosne zawsze przyciągają rzesze czytelników bądź widzów, kiedy dodamy do tego pieniądze, luksus i sex otrzymamy niezwykle pożądane połączenia. Tak jest w przypadku trylogii autorstwa James E. L. 

Niezdarna Anastasia Steel uosabia nie jedną dziewczynę niepewną siebie szarą myszkę. Christian Grey to obiekt kobiecych westchnień. Przystojny miliarder bez damy swojego serca.
Jeśli przeczytaliście powieść to dokładnie wiecie jak wyglądała relacja między nimi pełna namiętności i zaangażowania.
Jednak jeśli nie znacie treści książek to odsyłam Was do opisu i recenzji na na blogu poprostuksiazki

Melodramat w reżyserii Sam Taylor-Johnson swoją światową premierę miał miejsce 9 lutego w USA. 

Odtwórcami głównych ról byli Dakota Johnson jako Anastasia Steel oraz Jamie Dornan w roli Christiana Grey’a.

fifty_shades_of_grey_two_asiek

Z samego początku nie nastawiałam się na nic niezwykłego, dlatego może jestem tak pozytywnie zaskoczona adaptacją filmową.

Do zalet filmu należą:

– bardzo dobrze wyreżyserowanie przez Sam Taylor-Johnson, która wraz ze współpracownikami nakręciła wiele scen różnymi technikami, przez co kadry są niezwykle precyzyjne i oryginalne
– gra aktorka na najwyższym poziomie. Jamie Dornan, którego nigdy nie obsadziłaby w roli Christiana spisał się bardzo dobrze. Z początku mnie zniechęcił, lecz po obejrzeniu filmu zwracam honor ~ świetny z niego Christian Grey
– dużo wątków z książki, kilka elementów, które zostały pozmieniane lub dodane wprowadzają trochę humor, dzięki czemu widz podczas pewnych scen może się pośmiać
 
Wady realizacji powieści to:
– Ana w książce była skryta, nieśmiała, a w ekranizacji pewna, kobieca, kokieteryjna. Nie wiem, czy był to pomysł reżysera, czy samej aktorki, ale według mnie zepsuło to cały obraz książkowej Ana, którą dzięki swojej niezdarności była wyjątkowa i utożsamiała się wieloma czytelniczkami 
– przeskakiwanie z jednego wątku na drugi było irytujące. Dobrze wiem, że umieszczenie wszystkich elementów książki sprawiło by, że produkcja trwała ponad 6 godzi, gdzie w rzeczywistości trwa ponad dwie. Brak płynności w przenoszeniu się z jednego kadru na drugi.
jamie-dornan-dakota-johnson-glamour
Choć głównie Pięćdziesiąt Twarzy Grey’a uważane jest jako książka erotyczna to zupełnie się w tym nie zgadzam. Nie powiedziałabym, że sex stoi na pierwszym miejscu, jest dużą częścią historii Anastasia i Christiana, ale to miłość jest głównym wątkiem. Niezwykle wyjątkowa i niezrozumiała – miłość.
 
Muzyka dopełnia całą ekranizacje, powoduję motyle w brzuchu kiedy słyszy się „love me like you do” albo „Cause girl you’re perfect You’re always worth it”.
 
Film przeszedł moje najśmielsze oczekiwani. Jestem pod wielkim wrażeniem całej produkcji, pracy włożonej w całokształt projektu, tak aby nawet najmniejszy szczegół był dopracowany. 
 
Serdecznie polecam każdemu. Każdy ma z nas własny gust i na pewno wiele osób nie podzieli mojej opinii o filmie całkowicie to rozumiem i szanuję. Jestem jednak ciekawa Waszego zdania. Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach. 
MIŁEGO OGLĄDANIA

Share This Story

Film, INSPIRACJE