Paris day 1

Paryż jedno z najcudowniejszych miejsc na świecie. Odwiedzenie go było moim wielkim marzeniem. O możliwości pojechania na kilka dni do Paryża dowiedziałam się ponad pół roku temu. Już wtedy na samą myśl przechodziła mnie gęsia skórka. Miałam naprawdę dużo czasu, aby rozmyślać o tym jedynym w swoim rodzaju mieście. Snułam wyobrażenia o Francuzach, jedzeniu i oczywiście o Wieży Eiffla.
Wszystko spełniło się na samym początki weekendu majowego, kiedy to po raz pierwszy zawitałam we Francji (pomijając przejazd przez Francję do Anglii). Do dzisiejszego dnia jestem zachwycona, a minęło już sporo czasu.
Zapraszam do przeczytania posta z mojego pierwszego dnia pobytu w Paryżu.

Paris one of the most wonderful places in the world. Visiting it was my big dream. The possibility of going for a few days in Paris I heard more than half a year ago. Even then, I was super excited. I had a lot of time to think about this one of a kind city. Concocting ideas about the French, food and of course the Eiffel Tower.
Everything came true at the beginning of May weekend, when I first in my life arrived in France (excluding drive through France to England). 

Wyjechaliśmy o 3 rano. Czekała nas bardzo długa droga, aż 19 godzin jazdy przez Polskę, Niemcy i Francje. O 21 dotarliśmy do miasta o nazwie Metz, gdzie spędziliśmy pierwszą noc. Z samego rana zjedliśmy śniadanie i ruszyliśmy w dalszą drogę. Dzieliły nas 4 godziny jazdy z Metz to Paryża.

 19 hours of driving through Poland, Germany and France. About 9 p.m we reached the town called Metz, where we spent the first night. In the morning we ate breakfast and went on our way. We had to drive four hours from Metz to Paris.

Pierwszy przystanek to oczywiście słynna na całym wieża Eiffla, symbol Francji. Wszystko było cudowne dopóki nie zaczęło padać, nie zrozumcie mnie źle nie jestem jakąś wielką damą, chodzi o to, że przed nami 2 godziny stania w kolejce, gdzie stoi kilka tysięcy ludzi i nie widać końca. Chodzi mi o to, że taka ilość ludzi równa się dużej ilości parasoli, które są idealną bronią, aby wydłubać komuś oko. Wytrwaliśmy i nic nikomu się na szczęście nie stało.
Widok na całą panoramę Paryża jest niewyobrażalnie magiczny. Sekwana, kamienice, które są tak idealnie pasujące do siebie, chmury, które przepuszczają promienie światła to wszystko stworzyło obraz, który jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny.

First stop, of course, famous all over the world the  Eiffel Tower symbol of France. Everything was wonderful until it started to rain, don’t get me wrong I’m not a great lady, the point is that we had to stood for two hours in a queue, where were standing a few thousand people and there was no end. My point is that such a number of people equal to the large number of umbrellas that are perfect weapon to pick someone eye. A view of the entire panorama of Paris is incredibly magical. Seine River, townhouses, which are so perfectly matching each other, clouds, rays of light that let it all created a picture that is one of a kind, unique.


W najbliższym poście kolejna porcja zdjęć z Francji.

RGF