Turning 19 years old

Urodziny, bloga, Asiek

Happy birthday to myself! Hahaha, I’m officially 19 years old. Last 1 in the front, I’m getting old :(

In this post, I want to share with you a little about my secrets, weaknesses, dreams, and things that you might not know about me.

I’ve never heard about bigger newborn than me. Congrats to my mom who gave a birth to a 4,350 kg baby (9.590 lb)… well I was a big baby.

 

 

As a 1st grader, I used to sell sandwiches that my mom made for me to my friends just to make money hahaha :) I don’t remember it, but one of my best friend’s mom told my mom… and she found out.

I was 3 years old when for the first time I visited a foreign country. It was Austria, which is one of my fav places in the world! Since that, I’ve been there 11 times mainly because it’s 5 hours away from where I live.

When I was 10 and 11 years old I was on the swimming team, which was a great experience and gave an opportunity to feel like a fish haha :) But I still don’t like to swim.

This one is quite personal. I used to not feel confident when I was younger. I was following on Instagram, Tumbler, YouTube so many “perfect” bloggers/vloggers and I had a lot of complexes. I thought “I’m too fat”, “My teeth aren’t white enough”, “I’m not tall as a I want to be” and many others. Now I regret those words cause nobody is “perfect”. I did more damage to myself that it was worth it. What had the biggest impact in changing my point of view was seeing sick and disable people and noticing their happy faces full of joy, not worrying about this nonsense. And yes on the picture below I thought I was too fat… right now I think how stupid I was.

 

 

I’m freaking scared of snakes.

I speak in Polish and English, but I dream only in Polish no matter if I’m in the USA, Poland, England or any other place.

 

 

I have 2 families. My biological family is Polish and includes my mummy Monika and my older brother Bartek. My second family is American and inclouds my mom Misti, dad Jason, two younger sisters Aubrey and Carley and younger brother Logan. I love to death both of them, and they’ll always be in my heart no matter where I’m and how old I’m. Family stays together and forever.

Living in the 22nd century

Dubai

When I think about my life I always ask myself „what’s next?”. I dream about traveling the world, meeting inspiring people, seeing new cultures, trying new food, learning what’s matter and I realize that’s my life. It’s not a dream, it’s my reality. It sounds insane, and probably it’s hard to believe but when I ask myself „what happened with my life?” and I hear the answer in my head, I can’t even think what’s gonna happen next because present and what I have now is amazing. I don’t take it for granted but I’m grateful for who I am and what I have.

This post is quite personal. I was gone for a long time and I had a lot of time to ask myself so many questions. The main one was „what I’m doing with life?”. I opened folders with pictures on my computer and I saw how many wonderful people I’ve met, how many beautiful countries I’ve visited, lot’s good things happened and I wouldn’t change anything.

Dubai

The United Arabic Emirates was on my bucket list for a long time and this year I went there with my mom to spend a relaxing time and charge battery for fall. It was a spontaneous decision, on Tuesday we bought the trip and on Sunday we were already there. If somebody would ask me how can I describe the UAE my answer would be very simple „a country from the 22nd century”.

Szkoła w USA cz. III

 

Temat sportu jest bardzo obszerny jeśli chodzi o amerykańskie licea. Pozwoliłabym sobie powiedzieć, że sport bierze górę nad edukacją przynajmniej w przypadku mojej szkole. Coś niesamowitego!

Sezon sportowy dzieli się na trzy sezony: jesienny (football, cross country), zimowy (koszykówka) oraz wiosenny (baseball, softball, lekkoatletyka). Każda dyscyplina przynosi inne emocje i oczekiwania względem zawodników.

Oczywiści football wiedzie prym nad innymi sportami. Sama się temu nie dziwię. Każdy piątek zaczynając od końca sierpnia po początek listopada jest wyczekiwany przez każdego mieszkańca i nie tylko ze względu na rozpoczęcie weekendu, ale dlatego, że w piątek lekcje są skrócone dla tak zwanego Pep Rally oraz to właśnie w piątki odbywają się mecze football’u.

 

haskell-tx-cheerleadres

haskell-tx-pep-rally

 

Pep Rally to nic innego jak zgromadzenie uczniów, przedstawienie zawodników oraz show wykonane przez cheerleaderki oraz ochotników, a wszystkiemu towarzyszy szkolny zespół muzyczny. Wszystko ma na celu podgrzania szkolnego ducha oraz nakręcenia wszystkich na wygraną.

Football (nie mowa tu o piłce nożnej) wypada w jesiennym sezonie i jest on zdecydowanie jak dla mnie najlepszy. Sama gra jest dość agresywna i dopiero po 5 meczach, czyli 5 tygodniach zrozumiałam o co w niej chodzi. Zbyt spostrzegawcza nie byłam :P To co się liczy to „touch down” czyli dobycie 7 punktów przez drużynę. Sama gra nie wciąga tak jak sama atmosfera kibicowania na trybunach. Ludzie z całego miasta przychodzą, aby oglądnąć chłopaków w akcji. Wszyscy śpiewają hymn szkolny, krzyczą, kiedy drużyna przeciwna przejmie piłkę lub jeśli ktoś zostanie zraniony. Football to dość niebezpieczny sport, ale pełen szacunku dla zawodników z przeciwnych drużyn. Jeśli ktoś zostanie ranny gra jest momentalnie przerywana, a każdy zawodnik kuca na jedno kolano, aby wesprzeć poszkodowanego. Zazwyczaj po meczu jedzie się do znajomych, aby trochę świętować (w przypadku wygranej) lub po prostu oglądnąć film, popływać w basenie, ogólnie spędzić fajnie czas. Osobiście kochałam piątki i wyczekiwałam ich przez cały tydzień. Strasznie brakuje mi meczy, znajomych i sposobu w jaki żyłam w Teksasie.

 

haskell-football-1

haskell-football-2

haskell-football-3

haskell-football-4

 

Being an athlete means a lot! Specially in Texas. I’ve never seen anything like that before. Everybody is involved in sport, games and everything related to it. 

Football is my favorite sports discipline. I took me a while to understand the rules but after weeks I got it. Let me tell you football is a big deal in the USA. Everybody is cheering for they team with hope to win the game. Something incredible, and it’s hard to describe to someone who never saw it. Football game is a must to see when you’re in the USA and what to experience something American. 

Since I’m back in Poland I miss Friday nights so much. I miss football games, school, my family and friends. It’s like I missed Poland when I was in Texas. I’m so happy that I was able to see it and become a part of IT. I’ll be always an Indian and always part of Haskell. 

*All of the pictures are from Haskell-Athletic-Boosters