Healthy plan by Ann – „Żyj zdrowo i aktywnie z Anną Lewandowską”

Do pozytywnej energii, cennych porad, motywacji  i nie tylko to możecie znaleźć w książce Anny Lewandowskiej „Żyj zdrowo i aktywnie z Anną Lewandowską”. 
Książkę ‚skonsumowałam’ w tydzień czasu, aczkolwiek pozostało mi wiele przepisów do wypróbowania oraz ćwiczeń do wykonania. 

Mogę Wam zatem polecić treści zawarte w książce i opisać spotkanie autorskie w Krakowie.
Książka jak pani Ania powiedziała powstała w ciągu 6 miesięcy. Dzieli się na trzy filary: I – jedzenie, II – równowaga wewnętrzna, III sport. Autorka w znacznej mierze skupia się na pierwszym filarze, w którym przedstawia i omawia między innymi: budowę układu trawiennego, rolę węglowodanów, błonnika, białka, tłuszczy, witamin, minerałów, opisuje zasadę łączenia produktów żywnościowych, wyjaśnia na czym polega analiza pierwiastkowa włosów, indeks glikemiczny. Również w tym dziale znajdziemy rady jak zastąpić szkodliwe produkty i wprowadzić zdrowsze ich odpowiedniki do naszej codziennej diety.
Bardzo pomocne są przepisy przykładowego jadłospisu dziennego na każdy miesiąc, dzięki temu możemy wykorzystać sezonowe produkty. Moje ulubione to zdecydowanie granola i kawa rozgrzewająca. 
Równowaga wewnętrzna jest nieodłącznym elementem zdrowego funkcjonowania. Wszystko zaczyna się w psychice człowieka, ponieważ odgrywa ona największą rolę. Jeśli postawimy sobie jakieś cele i dążymy do nich to wpływa to na nasze doskonalenie, jeśli oczywiście nie osiadamy na laurach, ale doceniamy naszą ciężką pracę i samodoskonalimy się we wszystkich dziedzinach życia. 
Pani Ania piszę ” Nie bierzmy na siebie więcej, niż możemy zrobić, ale starajmy się podnosić sobie poprzeczkę, jeśli potrzebujemy i gdy jest to konieczne, prośmy o pomoc. Nie oceniajmy innych, a i dla ciebie nie bądźmy zbyt surowi”.
Ostatni trzeci filar opowiada o walorach sportu. Będąc na diecie i nie ćwicząc nie zajdziemy daleko. Sport uczy pokory, a przy okazji uczymy się zdrowo współzawodniczyć i rozwijać swoje pasje. „Aktywność fizyczna jest niezbędna w każdym wieku” – autorka opowiada swoją historię związaną z karate oraz wyjaśnia jak ważny jest sport w życiu każdego człowieka. Przedstawione są przykłady trzech treningów: wzmacniający mięśnie brzucha, z hantelkami, wzmacniający z obciążeniem własnego ciała. 
Na sam koniec możemy przeczytać zasady zdrowego życia opisane w bardzo prosty, zrozumiały sposób dla czytelnika  jak i w sumie cała książka. Duża ilość przepięknych zdjęć, wytłuszczone informacje, pogrubione tytuły są wielkim plusem pomagającym odnalezienie się jeśli czytam nie po kolei.
Książka wydana została w bardzo estetyczny sposób, łącznie zawiera 272 strony. Oprawiona jest w twardą okładkę, dostępna w Empiku kosztuje 39.90 zł.
Jestem pewna, że będzie to idealny prezent pod choinkę.

Przy okazji miałam przyjemność uczestniczyć w spotkaniu autorskim w Krakowie w Bonarce. Pani Ania od samego początku była przepełniona pozytywną energią, która od niej emanowała. Jak sama powiedział jest straszną gadułą, ale bardzo mile było wysłuchać co chciała powiedzieć na temat swojej książki. Bardzo dziękuję za tak świetną książkę, autograf z dedykacją oraz zdjęcie. Jest pani dużą motywacją.
 
Wszystkim, którzy są na diecie, dążą do zmiany trybu życia, wspierają innych życzę wytrwałości oraz osiągnięcia swoich celów. Dacie radę! Jestem z Wami.
Trzymajcie się ciepło. 

Foodbook #1

Witam serdecznie wszystkich w pierwszym poście tego rodzaju, a mianowicie mam zamiar podzielić się z Wami moim całodniowym jadłospisem, moim wskazówkami i odczuciami po zmianie diety.
Wszystko zaczęło się już ponad 4 miesiące temu, kiedy to ze względu na złe wyniki badań, samopoczucia postanowiłam zasięgnąć rady u specjalisty. Wbrew myślą wielu osób dietetyk nie zajmuje się tylko osobami z nadwagą lub otyłością. Jego zakres usług jest skierowany do wielu ludzi np. sportowców, kobiet w ciąży, osób z zaburzeniami odżywiania … 
Moim głównym problemem był brak wielu elementów w diecie. Uważałam, że dobrze robię, kiedy wyeliminowałam wszystkie rodzaje pieczywa, tłuszcze, fast-foody, słodycze, napoje gazowane (oraz wszystkie inne oprócz wody). Okazało się, że pomimo wielu dobrych decyzji (jak wykluczenie fast-foodów, słodyczy i napojów gazowanych) popełniam wiele błędów.
Do głównych z nich należały:
– od 2 do 3 posiłków dziennie za to dużych
– brak drugiego śniadania (ewentualnie jabłko)
– picie dużej ilości kawy
– nadmierny wysiłek fizyczny (występował szczególnie wtedy, kiedy kupowałam sobie karnet)
– nie usystematyzowane posiłki – MÓJ NAJWIĘKSZY BŁĄD
– pomijanie posiłków
– nadmierna ilość owoców
– dosalanie potraw
I tak też w ciągu dnia spożywałam nie wiele więcej jak ponad 900 cal.
Czyli ponad połowę mniej niż powinnam. A uwierzcie mi nigdy nie byłam wychudzona, zawsze miałam problem z nadmiarem kilogramów. 
Wynika to zapewne z genów, które mają potężny wpływ, czynniki stresujące, które powodowały spowolnienie metabolizmu oraz gromadzenie przez organizm wartości odżywczych, które kumulował na zapas w przypadku nie zjedzenia przez ze mnie danego posiłku. 
Wydawało się z początku, ze wszystko robię dobrze, bo niby tak dobrze się odżywiam, ale jak się okazuję nie wyszło mi to na zdrowie.
Z takimi więc problemami udałam się do pani Magdy, która jako dietetyk udzieliła mi wielu cennych porad, dobrała plan żywieniowy dostosowany do mojego wieku, aktywności fizycznej, planu dnia i potrzeb.

Tak oto prezentuje się przykładowy plan posiłków wciągu dnia.
Oraz moje złote zasady zdrowego odżywiania:
– śniadanie najważniejszy posiłek ma być zjedzony w ciągu 60 min od przebudzenia
– co najmniej 1l w dziennie, w upalne nawet 2-4 litry
– posiłki o systematycznych porach co 2-3 godziny
– owoce mogą być najpóźniej spożyte do godziny 17
– ostatni posiłek powinien być zjedzony na 2-3 godziny przed snem

ŚNIADANIE 9.00 – owsianka z startym jabłkiem
mleko 300 ml – 150 cal podgrzewamy w garnku, aż zacznie bulgotać wtedy wsypujemy płatki owsiane 40 g – 146 cal i podgrzewamy, aż płatki wsiąkną całe mleko. Następnie ścieramy jedno średnie jabłko ok. 160 g – 54 cal i dodajemy je do owsianki. Przekładamy do miski i posypujemy cynamonem ok. 3 g – 7 cal.
Posiłek, który jest naszym paliwem na cały dzień, a ma tylko 357 cal.
Do picia siemię lniane.

II ŚNIADANIE 11.30 – Bułka grahamka na słodko i na słono
Bułkę grahamkę 70 g – 176 cal smarujemy cienką ilością masła 5 g – 37 cal. Na jedną połówkę nakładamy dwie łyżeczki dżemu truskawkowego z agrestem 30 g – 46 cal, a na drugą jeden liść sałaty 1 cal, 1 plaster szynki z indyka 10 g – 14 cal, trzy plastry pomidora 15 g – 2 cal.
Razem: 276 cal.
Do picia gorzka czerwona herbata.
OBIAD 14.00 – Sałatka cezar.
100 g pokrojonej sałaty lodowej – 14 cal łączymy z 80 g upieczoną w piekarniku ze szczyptą przypraw „złocisty kurczak” piersią z kurczaka – 79 cal, dodajemy pokrojonego ogórka 40 g – 4 cal. Sos to 2 duże łyski greckiego jogurtu 40 g – ok. 24 cal i mała łyżka majonezu 5 g – 35 cal.
Pyszny, lekki obiad, który ma 156 cal.
Do picia 0.5 l wody niegazowanej.

PODWIECZOREK 17.00 – Serek ziarnisty + 2 ciastka belVita
Serek ziarnisty 150 g – 135 cal mieszamy razem 2 łyżeczkami dżemu truskawkowego 30 g – 46 cal, a do tego dwa ciastka belVita 25 g – 109 cal.
Razem: 290 cal.
Do picia dwie szklanki wody niegazowanej.

KOLACJA 20.00 – Dwie kanapki na słono.
Dwie kromki chleba pełnoziarnistego 60 g – 135 cal pokrywamy czterema plastrami sałaty 20 g – 3 cal, dwoma plastrami szynki z kurczaka 20 g – 28 cal, dwoma plastrami pomidora 10 g – 1 cal, czterema plastrami ogórka 20 g – 2 cal.
Do picia 0.7 l wody niegazowanej.
Łącznie: 169 cal.

W ciągu dnia spożywam plus minus 1250 cal i wypijam ok. 3 l płynów.
Jak możecie zauważyć zaczynam od najbardziej kalorycznych posiłków, a później ich wartość energetyczna spada, ponieważ nasz  metabolizm jest rozkręcony na max. do godziny 14.00, a potem spada, dlatego jest ważne, abyśmy zjedli porządne śniadanie i jedli 5 posiłków dziennie co 2-3 godziny w systematycznych porach.
I oczywiście nie używamy tak zwanej białej śmierci, czyli soli, nie pijemy słodki napoi, ani też nie słodzimy kawy i herbaty.

Ten jadłospis jest dostosowany do potrzeb mojego organizmu, dlatego też może on być wskazówką jak się odżywiać. Nie jestem żadnym specem. Staram się wykorzystywać zdobyte informacje, aby podzielić się z Wami kilkoma poradami oraz zarysować Wam jak wyglądają moje racje żywieniowe.

Jeśli macie jakiekolwiek pytania to zadawajcie je śmiało.
Jeśli będę znało odpowiedź na nie to z chęcią pomogę.
Życzę miłego dnia.

RGF