Urodziny, bloga, Asiek

Turning 19 years old

Happy birthday to myself! Hahaha, I’m officially 19 years old. Last 1 in the front, I’m getting old :( In this post, I want to share with you a little about my secrets, weaknesses, dreams, and things that you might not know about me. I’ve never heard about bigger newborn than me. Congrats to my mom who gave a birth to a 4,350 kg baby (9.590 lb)… well I was a big baby.     As a 1st grader, I used to sell sandwiches that my mom made for me to my friends just to make money hahaha :) I don’t remember…

Read More...

Summer 2016

Cześć Słońca! Dziś trochę odnośnie wakacji i moich planów na najbliższe miesiąc po moim powrocie ze Stanów. Ostatnią klasę liceum zakończyłam pod koniec maja. Okazało się, że moja przygoda w amerykańskim liceum nie zacznie i nie skończy się na 11 klasie (2 liceum), tylko na 12, czyli maturalnej. Wynikło to z decyzji dyrekcji szkoły, która umożliwiła to każdemu wymieńcowi. Suma sumarum świetnie tylko jedyny minus polega na tym, że nikt z nas nie otrzymał dyplomu tylko certyfikat ukończenia liceum. Certyfikat nie jest równy dyplomowi i nie umożliwia pójście na studia. Własne ambicje nie pozwoliły by mi zakończyć edukacje w szkole…

Read More...

Working on my YouTube channel + DG + Cracow

Zastanawiałam się nad kilkoma sprawami i mam do Was pytania: 1. Wolicie tytuły postów po polsku, czy po angielsku?  2. Jak często chcielibyście żebym pisała? 3. Jakie posty najprzyjemniej Wam się czyta?   A teraz małe zaktualizowanie informacji co u mnie się dzieje. Od ponad 9 dni jestem chora i leże w domu co doprowadza mnie do białej gorączki. Mam oczywiście czas, aby odpocząć co jest dużym plusem, ale nie jestem typem osoby, która potrafi przesiedzieć cały dzień w domu, a co dopiero 9 dni! Przez ten wolny czas pracuję nad niespodziankami z okazji 4 urodzin bloga. Mam zamiar Was…

Read More...

Shay Mitchell YouTube channel + update

Jutro piątek, a to oznacza początek weekendu, które są uwielbiane przez wszystkich uczniów. Strasznie się cieszę, bo moja koleżanka Asia przyjeżdża w Wiednia na 3 dni i jutro wybieramy się do Krakowa, aby razem spędzić czas rozmawiając i nadrabiając zaległość. Sobota jak zazwyczaj jest u mnie bardzo produktywna. Ranny ze mnie ptaszek, dlatego dzień zaczynam od porządku, potem wybieram się na siłownię, aby wyżyć się i odstresować (ćwiczenia, bieganie, tańczenie, sprzątanie – wszystko co z ruchem związane – to dla mnie najlepsza forma wyładowania złych emocji). Standardowo o 12 idę na niemiecki, a o 13 wracam do domu i w…

Read More...