#OrangeWarsawFestival2013 part II

Ciąg dalszy posta: #OrangeWarsawFestival2013 – part I 23.00 – Krzyk, pisk, oklaski. Nie ma jej ! 23.08 – Kiedy się pojawi ? 23.15 – Łapcie mnie ! To Ona. Weszła na scenę i automatycznie wszyscy zaczęli krzyczeć jej imię. A show dopiero się zaczęło. Wszyscy skakali i śpiewali „End of time”, „Crazy in Love”, „Countdown”, „Run The Word (Girls)”,  – największe hity Beyoncé. Tylko jedna piosenka była mi obca „Grown Woman” – pochodząca z najnowszego albumu artystki. Zdecydowanie to mój najlepszy koncert w życiu – no dobra, na zbyt wielu nie byłam, ale zdecydowanie ten będę pamięta do końca swoich…

Read More...

#OrangeWarsawFestival2013 part I

Nigdy nie pomyślałabym, że uda mi się… ustać ponad 8 godzin – no dobra może niecałe 8 godzin, bo co jakiś czas siadałam na „plycie”, taaa – dopóki inni ludzie mnie nie podeptali. Nawet fakt, że tyle ludzi mnie skopało, szturchało nie zepsuje wspomnień z dwóch cudownych dni spędzonych w Warszawie. Mija już kilka dni od powrotu do domu, a ja wciąż żyję wspomnieniami. Nie bez powodu przygotowywałam się do tego wydarzenia przez dwa miesiące. Za cel postawiłam sobie Orange Warsaw Festival 2013. Bardzo chciałam zobaczyć jak wygląda taki wielki festival, jak ludzie bawią się w potężnym tłumie śpiewając piosenki…

Read More...

My city II

Oto drugi post z cyklu „My city”, czyli Bochnia. Miasta znajdującego się w Małopolsce, niedaleko Krakowa.  Odnowiony bocheński dworzec wygląda zdecydowanie lepiej niż wcześniej. Dziś zdjęcia dworca, galerii, która znajduje się trochę w pobliżu. Klimat osiedlowy, ponieważ w Bochni znajduję się naprawdę wiele osiedli, niektóre stare jak te na zdjęciach, a inne nowsze. Hala sportowa, w której odbywają się zawody sportowe, czy też inne imprezy.   This is the second post in the series „My city”I admit that I’m not a big fan of my city, I like some of the places where you can go, but not all.Today the train pictures,…

Read More...

My City

Jak już pewnie zauważyliście, zaczęłam trochę zmieniać design bloga. Mam nadzieję, że się Wam spodoba. Czeka mnie jeszcze wiele pracy, aby wszystko wyglądało perfekcyjnie. Chcę pokazać Wam trochę zdjęć z rynku Bochni, czyli miasta skąd pochodzę. To tylko namiastka zdjęć, zobaczymy czy będziecie chcieli więcej. Dajcie znać. Rynek to za pewne główne miejsce spotkań prawie w większości miast. Zawsze dzwoniąc do koleżanki mówię „Spotkamy się pod Kaziem”. Tak, pod pomnikiem Kazimierza Wielkiego, który stoi w samy środku rynku. „Kaziu” I grew up in Bochnia, where I still live. I’m showing you some pictures of the city market. RGF

Read More...