Daily skin care

Witam w niedzielnym poście o codziennej pielęgnacji twarzy.
Dziś przedstawię Wam moje ulubiony produkty, które spełniły moja największe oczekiwanie, i które z ręką na sercu mogę Wam polecić.
Na początku musimy określić typ naszej skór, czego dokładnie potrzebuje, w jakim jest stanie, na co mamy uczulenia (jeśli mamy poważne problemy z cerą to zalecam wizytę u dermatologa, który może pomóc wypisując receptę na odpowiednie środki, czy też zaplanuje dokładny plan leczenie) i dopiero wtedy możemy dobierać odpowiednie płyny, żele, toniki do naszej twarzy.
 Mój typ to cera mieszana. Jestem wielką szczęściarą, ponieważ nie mam żadnych większych problemów ze skórą. Czasami odczuwam tylko minimalne wysuszenie, dlatego kosmetyki, które pokaże sprawdzają się głównie u cery typu mieszana. 
1.Każdy poranek rozpoczynam od umycia swojej twarzy zimną wodą, która pobudza krążenie i z samego rana nieźle orzeźwia.
2.Następnie nakładam matujący krem z filtrem UVB i UVA od VICHY SPF 50. Ważne jest, abyśmy stosowali krem z filtrem każdego dnia, a nie tylko latem. Stosowanie codzienne może być jednym z czynników opóźniający starzenie się skóry. 
3.Pod wieczór przecieram twarz wilgotną chusteczką, może to być również namoczony wacik i po wyschnięciu nakładam krem intensywnie nawilżający od firmy Cetaphil, który ma bardzo lekką konsystencje, szybko się wchłania, jest bezzapachowy i naprawdę dobrze dba o naszą cerę.
4.Nie wiem co bym zrobiła beż tych dwóch produktów. Pink grapefruit facial wash i pink grapefruit daily scrub od Neutrogeny to wybawienie. Używam ich na zmianę 2-4 razy w tygodniu. Intensywne oczyszczenie oraz eliminacja niedoskonałości spowodowały, że się zakochałam. Jedyny minus – nie możecie dostać ich w Polsce, są ogólnie dostępne w UK w takich drogeriach jak Boots, czy Superdrug. Cena ok. 4- 5 funtów.
RGF

Polimaty – the Polish gold

  Polimaty to moje najlepsze odkrycie w 2013 roku. Nie zdawałam sobie sprawy, że na  Polskim YT funkcjonuje tak profesjonalny kanał jak właśnie oni.
Serdecznie polecam Wam zaglądnięcie na ich bloga, gdzie roi się od bardzo interesujących postów. Do jednych z moich ulubionych należą: „Sugestopedia” oraz  „6 kroków od Obamy”.
 
Nazwa „Polimaty” pochodzi od greckiego słowa πολυμαθής co w tłumaczeniu na polski oznacza ‚wiedzieć więcej’. W każdy nowy post, czy też odcinek wkładają naprawdę wiele ciężkiej pracy. Efekt – najwyższa jakość i wiele ciekawych informacji.
 
RGF

Why we love haters ?

Kim są ? Co dokładnie robią ? Co zyskują dzięki „naśmiewaniu” się z innych ?
W tym poście dowiecie się wszystkich najważniejszych informacji na temat „internetowych haterów”.

  • „Hater” –  internauta, wypowiadający swoje zdanie w bardzo wulgarny, agresywny sposób. Najczęściej wyraża swoją opinie z konta anonimowego, czując się dzięki temu bezpiecznie. Myślą, że dzięki swojej anonimowości są bezkarni.  Zachowanie to jest odbierane jako patologiczne.
  • Ich działania kierowane są głównie w osoby publiczne, takie jak gwiazdy, ale coraz częściej szukają „zaczepki” wśród normalnych ludzi. Gdybyśmy mieli popatrzyć na to z naszej subiektywnej strony, to każdy chociaż raz w swoim życiu spotkał się z działaniem haterów.
  • Osoby wykonujące najczęściej działania upokarzający, koncentrujące się na poniżeniu innej osoby mają kompleksy na swój własny temat.
+ zupełnie nie zdają sobie sprawy, że ranią innych
+ większość z tych osób ma poważne problemy psychiczne
Z mojego punktu widzenia, wiem jaki wpływ działania haterów wywierają na młodych, jeszcze niepewnych siebie ludzi. 
Na przykładzie siebie – od niespełna 3 lat prowadzę bloga, w ciągu tych lat spotkałam się z nie jednym złym komentarzem. Począwszy od agresywnych wypowiedzi, skończywszy  na groźbach. W 95% była to ta sama osoba, bardzo dobrze mi znana. Czy to ja miałam problem NIE.
 W tamtym momencie przeżywałam to dość boleśnie, ponieważ wiedziałam kto mnie rani i nie bardzo rozumiałam dlaczego, dziś jednak wiem, że poprzez swoje istnienie, prowadzanie bloga nie robię nikomu krzywdy.
Wiele nerwów straciłam na zastanawianie się dlaczego ktoś mnie atakuje.
Do dziś nie wiem i szczerze mało mnie to obchodzi. Uodporniłam się na opinie innych. Jestem świadoma tego, że jeszcze nie raz w życiu usłyszę coś nieprzyjemnego. Tylko ja mogę wpłynąć na siebie, na to, czy dopuszczę te słowa do swojej świadomości, czy  zdołam się zmanipulować innym.
Mam wyłącznie wpływ na siebie i na to co robię.
Dotarcie do takiego puntu, gdzie jestem zajęło mi lata. Nie da się tak po prostu z dnia na dzień nauczyć pewności siebie, tego co się robi, kocha.
To zajmuję czasu i dlatego radzę Wam, aby nie przejmować się opiniami zupełnie obcych ludzi, których nigdy w życiu nie poznaliście i nie poznacie. Ważne jest to co Wy o sobie myślicie i czy czujecie się z tym w porządku. Jeśli nie ranicie innych to macie takie samo prawo nie być ranionymi.
Jeśli zastanawiasz się na założeniem bloga, kanału na YouTube zrób to i nie przejmuj się innymi, bo to Ty kreujesz swój świat, to co chcesz robić, to kim jesteś. 
Żałuję, że usunęłam swój kanał na YT z powodu nieprzyjemnych komentarz. Żałuję, że usunęłam dużą część swojego bloga, teraz po ponad trzech latach wiem, że nigdy bym tego nie powtórzyła.
Wiem, że taka osoba siedząca po drugiej stronie komputera, wypowiadająca się na mój temat NIC o mnie nie wie. 

 Sara z ssarusska  na moje pytanie „Co powiedziałabyś innym, mającym problemy z haterami ?” odpowiedziała – Sara: „Żeby ich olali”.
Najprościej, nie warto wchodzić z nimi w jakikolwiek kontakt. 


 

Ironią jest to, że my blogerze kochamy haterów. Patrząc z pozytywnej strony to przecież oni podnoszą nam statystyki.

RGF