OPI – Germany Collection

Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że OPI to najlepsze lakiery jakichkolwiek używałam.
Pierwszy raz, kiedy w ogóle dowiedziałam się o nich miało miejsce w 2011. Od razu poprosiłam mamę, żeby kupiła mi choć jeden lakier. Nie zgodziła się od razu, ale po moich skutecznych prośbach, nareszcie przystała na moją zachciankę. Kolor był bardzo delikatny, uniwersalny wręcz idealny, ale gdy tylko raz nie dokręciłam buteleczki (tak gapa ze mnie), lecąc samolotem rozlał mi się w całej walizce. No i po nim – RIP „Bubble Bath”.
Kolejna styczność z OPI miała miejsce na Cyprze. Oszalałam, gdy tylko weszłam do potężnego centrum handlowego, a wszystko pułki wypełniały kosmetyki, perfumy … no i oczywiście OPI. Nie mogła odejść obojętna, te kolory i buteleczki wołały – „Wybierz mnie”, i tak oto wybrałam „I want to be a lone star”. Naszczęście nic się nim nie stało i nadal póki co jest w moim posiadaniu.
 

 

Nie wiem, czy już wspominałam, że kocham TK Maxx. Nie za bardzo lubię kupować tam ubrania, bo po prostu nie mam ochoty szperać w tych wszystkich wieszakach przez 6 godzin, aby znaleźć jedną odpowiednią bluzkę. Jednak zawsze zahaczam o stoisko z kosmetykami i butami.
Nie tylko, że można tam znaleźć różne rzeczy w b.dobrych cenach, tylko dlatego, że jest tam dużo nowości, które nie są dostępne nigdzie indziej.
I tak oto znalazłam mini Germany Collection od OPI.
W skład wchodzą 4 lakiery o nazwie: Don’t Pretzel My Buttons, Nein! Nein! Nein! OK Fine!, Unfor-greta-bly Blue, Suzi & the 7 Düsseldorfs.
Nie tylko magia kolorów mnie zachwyciła, ale tez cena – ok. 45 zł za 4 lakiery !!! Zwykle trzeba zapłacić ok. 50 za pełno wymiarowy OPI w Sephorze, czy Douglasie.
Wiem, że mogę wydawać się wam idiotką, ponieważ cały post jest na temat jakiś „głupich lakierów”, ale zmierzam do historii całego imperium OPI.
 
Amerykańska firma O.P.I zdobyła światowe uznanie dzięki szerokiej gamie ponad 200 kolorów lakierów do paznokci cechujących się wyjątkowym połyskiem i wysoką odpornością na ścieranie. Różnorodność ich barw jest inspiracją dla stylistów paznokci oraz dla klientów O.P.I, do grona których należą największe gwiazdy show-biznesu. Każdy lakier to coś więcej niż tylko „mała butelka”, to obietnica doskonałości, emocji i niezwykłego, ponadczasowego stylu.
 
Cała kolekcja:
 

 
Ciekawostki:


  • Lakiery O.P.I „grały” w musicalu „Chicago”. Specjalnie na potrzeby filmu styliści O.P.I wykreowali kolekcję o tej samej nazwie. Lakiery tej linii zdobiły paznokcie m.in. Catherine Zeta-Jones. Kolekcja „Chicago” tak się spodobała, że trafiła do sprzedaży detalicznej.
  • Madonna wybrała odcień lakieru O.P.I Italian Love Affair w dniu swojego ślubu z Guyem Ritchie.
  • Reese Whiterspoon miała na paznokciach różne odcienie lakierów O.P.I podczas kręcenia filmu „Legalna blondynka” i „Legalna Blondynka 2″.
„Germany Collection by OPI, inspired by what fashion editors are calling „Europe’s hottest new fashion metropolis,” the Germany Collection by OPI embraces the classical elegance as well as the avant-garde that is modern Berlin”
 
 

„Don’t Pretzel My Buttons”

 
 

„Suzi & the 7 Düsseldorfs”
 
Informacje o OPI – OPI PL

RGF

Classic is eternal – Vans



PL: Moje marzenie się spełniło !
Chyba każdy zna kultowe buty Vans, które opanowały całą kule Ziemską. Nosi się je wszędzie, gdzie się nie popatrzymy to właśnie ktoś ma je na sobie. I w tym sens. Przyznam, że wszystko super, fajnie, gdyby nie to jedno, ale. Są zbyt popularne, (o ile to możliwe) nie są czymś niezwykłym, czymś, co mają tylko nie liczni, są kochane przez wszystkich, wszędzie.

 
ENG: My dream came true !

I think everyone knows the iconic Vans shoes.
They are loved by everyone, everywhere.
PL: Historia firmy Vans rozpoczęła się 16 marca 1966, gdy Paul Van Doren wraz z trzema wspólnikami (Jim Van Doren, Gordy Lee, Serge D’Elia) otworzył w Anaheimm w Kalifornii swój pierwszy sklep pod nazwą Van Doren Rubber Company, w którym produkowali a następnie sprzedawali buty.
Pod koniec lat 70. Vans posiadał 70 sklepów w całej Kalifornii, a swoje wyroby za pomocą dealerów sprzedawał zarówno w całych Stanach Zjednoczonych, jak i poza ich granicami
ENG: The history of Vans began on March 16, 1966, when Paul Van Doren and three partners (Jim Van Doren, Gordy Lee, Serge D’Elia) opened in Anaheimm in California its first store under the name Van Doren Rubber Company, which produced and then selling shoes.
At the end of the 70 Vans had 70 stores throughout California, and its products through dealers sold both in the United States and beyond its borders.
 
PL: I klasyczny design podbił serca milinów posiadaczy, tych kultowych butów. Gruba podeszwa powoduje, że nie czujemy nic pod butem, a do tego je bardzo charakterystyczna. Podsumowując KLASYKA NA WIEKI !
 
ENG: And classic design has won the hearts millionth of holders of these iconic shoes. A thick sole makes it feel nothing underfoot, and for this is very distictive. CLASSICS FOR EVER !

RGF

I want to be an inspiration

 
 
Czas leci nie ubłaganie. Bardzo bym chciała zatrzymać się na chwilę i nadrobić wszystkie swoje zaległości. Zawsze mam tak, że odkładam sobie wszystko na weekend, a jak już przychodzi to mi się nie chce, a jak mija, zdaje sobie sprawę, że to wszystko mi nie ominie i tak będę musiała się za to zabrać #sucks
 
 
 
Wyznaczam sobie wiele celów, 60% z nich jest spokojnie do zrealizowania. Jestem bardzo artystyczną duszą, to znaczy, że lubię czytać, oglądać, pisać, malować i pochłaniam to co możliwe. Przyznam, że strasznie często paraliżuje mnie strach, np. podejść do tej Pani i zapytać się jej o to, wejść do kina, gdzie wszyscy się na mnie gapią … (To zaledwie dwa przykłady z tysiąca innych).
Dlatego moim nowym celem będzie, przejście tej granicy „komfortu” i wrzucenie się na głęboką wodę, aby zobaczyć jak się czuję, kiedy ten strach mną już tak nie włada.
 

 
„Za dużo piszesz, nie z tego nie rozumiem” … może i tak, ale chodzi mi o to, że jestem dokładnie taka sama jak Wy. Też często się stresuje błahymi rzeczami, dlatego zamierzam się zdystansować i nie bać się wszystkiego dookoła mnie, tylko korzystać z życia tak jak chcę i spełniać swoje marzenia.
 
Słowa otuchy ? W moim wykonaniu …
Ja: Zainspirowani?
Odp. NIE #WTF
 
 

RGF